Włoski naukowiec Galileusz był w 1592 roku o krok od wynalezienia termometru. Skonstruował on przyrząd nazwany "termoskopem". Wewnątrz tego urządzenia nad pojemnikiem z wodą znajdowała się otwarta u dołu rurka, w której poziom wody zmieniał się wraz z wahaniami temperatury. Niestety, przyrząd ten reagował również na zmiany ciśnienia powietrza.
Aparat Galileusza zafascynował toskańskiego księcia Ferdynanda II, który eksperymentował z nim na początku XVII wieku. W 1644 roku odizolował rurkę od otaczającego powietrza, uniezależniając ją w ten sposób od wahań ciśnienia.
Pierwszym przyrządem przypominającym z wyglądu współczesne termometry był jednak termometr rtęciowy. Został on udoskonalony na początku XVIII wieku przez pochodzącego z Gdańska, a osiadłego w Holandii fizyka - Gabriela Daniela Fahrenheita.
Działanie tego rodzaju termometru oparte jest na zasadzie rozszerzania się substancji podczas podgrzewania. Przyrząd pomiarowy składa się z wąskiej, szklanej rurki z kulką u dołu.
Zbiorniczek wypełniony jest cieczą, np. rtęcią. W miarę wzrostu temperatury ciecz się rozszerza i wypychana jest w górę rurki. Temperaturę można odczytać na skali, znajdującej się na rurce lub obok niej.
Fahrenheit wprowadził skalę pomiaru temperatury, nazwaną później jego nazwiskiem. Skala Fahrenheita była powszechnie używana w przeszłości, dzisiaj jednak preferuje się skalę Celsjusza - stustopniową skalę termometryczną, zaproponowaną w 1742 roku przez szwedzkiego astronoma, Andersa Celsiusa.
Termometr rtęciowy po raz pierwszy użyty został
do mierzenia temperatury ludzkiego ciała w 1867 roku
przez lekarza Thomasa Alibutta.
Źródło:
Powrót do spisu