|
Fizyka
Powrót do spisu
Fizyka bogactwa, korupcji i zaciskania pasa
Dzięki metodom zapożyczonym z fizyki można wyjaśnić wiele zjawisk ekonomicznych - twierdzi w wypowiedzi dla PAP fizyk prof. Zdzisław Burda z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
"Z punktu widzenia fizyka makroekonomia to przykład układu złożonego - dotyczy wielkiej liczby osób i instytucji, których wzajemne powiązania są bardzo skomplikowane. Prace nad układami złożonymi trwają od lat" - mówi Burda.
Ustalono na przykład, że układ złożony ma zdolność do samoorganizacji - dostosowuje się do zewnętrznych reguł (i nie chodzi tu tylko o stopy procentowe). Własności danego układu można opisać za pomocą rozkładu prawdopodobieństwa poszczególnych wielkości.
Burda przypomina, że już pod koniec XIX wieku francuski ekonomista i matematyk Vilfredo Pareto zauważył, że rozkład wielkości kapitału jest związany z jego "ogonem potęgowym". To znaczy, że jeśli wiemy, ile osób w przypadkowej próbce społeczeństwa posiada określony kapitał, można przewidzieć rozkład kapitału w tej próbce - tzn. ilu ludzi badanych w ramach tej próby ma kapitał dwa czy dziesięć razy większy od innych.
Wskazuje na to wielkość określana jako "wykładnik potęgi ogona". Jeśli wykładnik wynosi trzy, w próbce będzie osiem razy mniej (jedna druga do potęgi trzeciej) ludzi dwa razy bogatszych, a tysiąc razy mniej osób dziesięciokrotnie bogatszych (1/10 do potęgi trzeciej).
Im wyższy wykładnik potęgi, tym mniej bogatych ludzi. Wartość wykładnika zależy od praw, które ustalają reguły i parametry ekonomiczne. Wysokie podatki i inne obciążenia ekonomiczne sprawiają, że wartość wykładnika rośnie, a liczba osób zamożnych i bogatych - maleje.
Badania zespołu prof. Burdy skoncentrowały się na pytaniu, co się dzieje, gdy społeczeństwo (traktowane jako samoorganizujący się układ makroekonomiczny) wypracowuje pewien ustalony produkt.
Obliczenia wykazały, że w takim wypadku zwiększenie wielkości wykładnika (na przykład poprzez podwyższenie podatków) prowadzi do sytuacji z pozoru paradoksalnej. Jeżeli wypracowany produkt przekroczy pewną graniczną wartość, zostaje on podzielony na dwie części. Pierwsza jest dzielona pomiędzy wszystkich członków społeczeństwa, druga zaś - dostaje się nielicznej grupie.
"Jeśli w dziesięciomilionowym kraju 20 procent produktu przypada na przykład tysiącowi osób, na członka tej nielicznej grupy przypada dwa i pół tysiąca razy więcej niż na każdego z pozostałych obywateli. Im mniejsza grupa uprzywilejowanych, tym większe ich fortuny" - wyjaśnia Burda.
Bardzo podobne zjawiska koncentracji zaobserwowano przy badaniach kwantowej grawitacji i teorii strun
Zbyt restrykcyjny system podatkowy sprawia, że choć wypracowany produkt jest duży, bogaci się nieliczna grupa uprzywilejowanych, a reszta pozostaje biedna.
"Taka sytuacja ma miejsce, gdy makroekonomiści mówią o 'konieczności zaciskania pasa'. Dzięki temu zaciskaniu powstaje nadwyżka, którą mogą się podzielić najbogatsi. Natomiast klasa średnia ubożeje i ulega likwidacji" - twierdzi Burda.
Zdaniem Burdy choć model nie mówi wprost o korupcji, nietrudno zauważyć, że może być ona wynikiem jakichkolwiek powiązań pomiędzy klasą "wybrańców", a klasą ustalającą ekonomiczne reguły (politykami).
Źródło: PAP 11.02.2002r.
Powrót do spisu
|
 nasze serwisy tematyczne
 Wydarzenia
Polecamy:
3 miesiące angielskiego
gratis ?!
Speak up - szkoła językowa
Kliknij tutaj i wypełnij formularz kontaktowy
Kompendium Servis.pl
Prezentacje maturalne -
setki tematów na naszym forum...
zarejestruj się
 Chcesz opublikować swój artykuł, opracowanie?
- skontaktuj się z nami, nasz e-mail redakcyjny oraz warunki współpracy krótkoterminowej znajdziesz
tutaj
reklama
|
|